Nie pamiętasz o świętach? Sklepy na pewno Ci przypomną.

Sklepy coraz szybciej zaczynają wprowadzać promocje świąteczne. Trend ten staje się bardzo niebezpieczny,

Jeszcze nie tak dawno świętowaliśmy nadejście nowego roku. Zaraz potem jak zniknęły z wystaw sklepowych fajerwerki i sztuczne ognie, ich miejsce zajęły pluszowe serduszka i misie różnych rozmiarów. Wyprzedzenie z jakim sklepy zasypują nas ofertami dotyczącymi zbliżających się świąt jest coraz większe. Dzień po walentynkach w sklepach już pojawiły się…czekoladowe zające wielkanocne. Tak, to prawda. Ponad 40 dni do Wielkanocy, ale zająca już możemy kupić i zjeść. Czym spowodowane jest takie zachowanie właścicieli sklepów?

Otóż jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.  Rzeczą powszechnie wiadomą jest, że czas świąteczny, zwłaszcza bożonarodzeniowy, to okres kupowania prezentów, zapasów jedzenia i ozdób do naszych domostw. Sklepy wychodzą z założenia, że im wcześniej o czym zaczną mówić, wcześniej coś wystawiać, wcześniej ogłaszać promocje na artykuły okolicznościowe, tym więcej pieniędzy zarobią. I pewnie coś w tym jest. Promocje czekają na nas w sklepach z okazji niemal każdego „święta”. Rzecz jasna, że do najbardziej nagłaśnianych należą wspomniane wyżej walentynki, Wielkanoc, Boże Narodzenie czy dzień Wszystkich świętych, ale przecież nie zabraknie promocji na długi weekend majowy, inaugurujący sezon grillowy czy na czas, gdy obywają się uroczystości pierwszej Komunii Świętej.

Jednak owa praktyka właścicieli sklepów wielu ludziom się nie podoba. Coraz więcej i głośniej się o tym mówi czy pisze w Internecie. Sytuacja, gdy 2. listopada w sklepach pojawiają się bombki, lampi czy czekoladowe mikołaje, a galerie handlowe zyskują świąteczną dekorację, jest dla wielu wysoce bezzasadna. Wielu twierdzi, że przez takie zabiegi święta tracą swoją magię. Dwa miesiące słuchania reklam z promocjami w elektromarketach, salonach meblowych czy sklepach jubilerskich potrafią wymęczyć każdego. Ludzie, którzy są podatni na takie bodźce wzrokowo – słuchowe, a nie da się ukryć, że każdy z nas jest, bardziej lub mniej, ale jest, tracą kompletnie koncentrację na tym, co naprawdę ważne.

Tak więc trend znacznego wyprzedzania i propagowania obchodzonych świąt w sklepach i galeriach handlowych jest zjawiskiem coraz częstszym i atakuje z coraz większą siłą. Brak niestety perspektyw na to, żęby sytuacja ta miała się zmienić. Pozostaje nam tylko nie dać się ogłupić i przygotowywać do świąt w odpowiednim do tego czasie.

Spread the word. Share this post!

1 Comments

Leave Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *